tak sobie mysle, ze dla danego silnika poziom oznacza jego bagnet, niezaleznie od tego jaką miske przykrecimy musimy wlac tyle oleju zeby poziom był ok na ori bagnecie, czyli lejemy na oko, odpalamy zeby zaciągnał do filtra chłodnicy itd i patrzymy na stan. To by miało sens, pytanie tylko co z kątem w jakim jest silnik? to tez ma wpływ na poziom oleju na bagnecie, tylko wtedy kazda zmiana np wysokosci auta np. na zawieszeniu przód/tył tez ma na to wpływ. Jest tu ktos mądry kto wie jak to działa?
tak sobie mysle, ze dla danego silnika poziom oznacza jego bagnet, niezaleznie od tego jaką miske przykrecimy musimy wlac tyle oleju zeby poziom był ok na ori bagnecie
W aucie Hortexa ori bagnet nie zmieścił się bo zarył w dno miski więc w tym przypadku Twoja teoria nie pasuje.
no to jesli skrócił go na tyle ze nadal jest na nim miarka to moja teoria działa, a jesli nie ma miarki to znaczy ze ma sie tak mocno podniesc poziom oleju w porównaniu do ori S2?
Ja to widze w ten sposob:
Jezeli wiadomo jaka jest min. ilosc oleju w litrach, jaka potrzebuje silnik - co jest podane przez producenta, to mozemy dac miske o jakimkolwiek ksztalcie, byleby spelniala litrazowe wymogi. Tutaj pojemnosc miski w porownaniu do oryginalnej jest o 0,5 litra wieksza, co daje nam spory zapas.
Teraz, jezeli ustawimy bagnet tak, zeby pokazywal max ilosc oleju jaka moze sie znalezc w naszej misce, na odczycie bedziemy wiedziec ze jestesmy 1,5 litra do przodu w stosunku do ilosci minimalnej zalecanej przez audi. W tym przypadku bagnet moze sie umoczyc jedynie na dlugosci 2-4mm (tego nie wiem), wazne zeby dotykal lustra. Nie musi miec skali min i max. Jezeli podczas sprawdzania staniu oleju, bagnet bedzie suchy, to oznacza ze jestesmy juz ponizej naszej nadwyzkowej wartosci 1,5l i nalezaloby dolac tyle, zeby miec te 2-4mm na bagnecie - ile dokladnie, to wyjdzie w praniu. Mozna tez policzyc ile objetosciowo gubimy tracac te 2-4mm, ale po co, skoro jestesmy 1,5litra powyzej.
Mankamentow tej metody jest sporo i wymusza ona codziennego sprawdzania ilosci oleju (z tym nie ma problemu, bo to i tak robie po kazdej jezdzie), ale jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma. Wazne ze jest JAKAKOLWIEK mozliwosc kontrolowania ilosci oleju.
Jest mozliwosc zamontowania czujnika poziomu cieczy (szczelnosci IP68, zakres pracy -30 do 150 stopni C), wkomponowujac go w boczna scianke miski, na takiej wysokosci, gdzie bedzie nasze minimum, po osiagnieciu ktorej, w kabinie zaswieci sie alarm. Jezeli bedzie taka potrzeba, to tak sie zrobi.
Poziom oleju powinien być maxymalnie taki aby obracający sie wał nie dotykał jego poziomu. Jeżeli poziom oleju jest bardzo blisko wału to powinno sie stosować przegrodę. Ma ona na celi wyeliminowanie "rozdmuchiwania" oleju. Dodatkowo kiedy zmniejszymy pojemność miski to tym samym zmniejszymy ilośc oleju w silniku co może spowodować, że przy dużych obrotach pompa bedzie tak szybko zasysać olej, ze ten nie zdaży spłwać do miski i zacznie się zassysanie powietrza. Moim zdaniem zmniejszanie miski olejowej to badzo zły pomysł. Lepszym rozwiązaniem byłoby jej przekonstruowanie przy zachowaniu tej samej pojemności. Pamiętajmy takze o tym, że olej jest także czynnikiem chłodzącym. Jego mniejsza ilość to mniejsze odbieranie ciepła. To tak jakby zmniejszyć o połowę układ chłodzenia. Myślicie, że da radę w 30 stopniowym upale w korku albo podczas upalania???
No ale zobaczymy co z tego będzie.
_________________ Opel Calibra 2.0Turbo 4x4.
280KM i 443Nm - soft
304KM i 500Nm - hard
to mozemy dac miske o jakimkolwiek ksztalcie, byleby spelniala litazowe wymogi.
A wg mnie kształt miski ma zasadnicze znaczenie dla smarowania silnika zwłaszcza przy ostrej jeździe po zakrętach - musi mieć taki kształt żeby niezależnie od przeciążeń smok był zawsze poniżej lustra oleju. Od kształtu miski zależy poza tym szybkość spływu oleju z silnika.
Poza tym Tomek cały czas mówisz o nadwyżce 1,5l ale pamiętaj że budujesz auto torowe i dla takiego auta o dużych przeciążeniach bocznych w trakcie jazdy poziom określany jako MAX przez producenta to jest dla Ciebie MIN, a fabryczny MIN to już jest po silniku, więc tak naprawdę masz nadwyżkę tylko 0,5 litra w stosunku do serii. I teraz przy braku znaku MIN na bagnecie nie wiesz czy brakuje 200ml oleju czy 750ml.
Hortex51 napisał/a:
Jest mozliwosc zamontowania czujnika poziomu cieczy (szczelnosci IP68, zakres pracy -30 do 150 stopni C), wkomponowujac go w boczna scianke miski, na takiej wysokosci, gdzie bedzie nasze minimum, po osiagnieciu ktorej, w kabinie zaswieci sie alarm. Jezeli bedzie taka potrzeba, to tak sie zrobi.
Dobry pomysł...ja bym zrobił to już w tej chwili - to będzie Twój znak MIN.
A wg mnie kształt miski ma zasadnicze znaczenie dla smarowania silnika zwłaszcza przy ostrej jeździe po zakrętach
zgadza sie, moj blad
Michal obnizyl punkt zasysania smoka max jak to mozliwe. W S2 problem zasysania powietrza jest typowy, dlatego wszyscy jezdzacy w wyscigach plaskich i gorskich, w silnikach 2.2T przechodza na system "suchej miski" - jak napisalem na 1 stronie, to jest nastepny krok w modyfikacjach.
Podsumowujac, w tym projekcie duzo rzeczy wyjdzie w praniu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach